Słowo (np. pizza):
Miasto:

Jesteś w > Regiony > Bielsko - Biała > 100 lat temu na Podbeskidziu > Wieniec i Pszczółka nr 13 - 27 marca 1910 rok

Wieniec i Pszczółka nr 13 - 27 marca 1910 rok

Kolejny artykuł opisujący wydarzenia, jakie miały miejsca na terenie Podbeskidzia sto lat temu. Powstał on w oparciu o informacje zamieszczone w polskim Tygodniku Wieniec i Pszczółka nr 13, którego założycielem był ks. Stanisław Stojałowski.
Zanim jednak drogi czytelniku zagłębisz się w lekturę musisz wiedzieć, że wspomniany tygodnik, był organem partii ks. Stojałowskiego i wyrażał poglądy i opinie środowisk z nim związanych. Nastawiony był on na budowanie i organizowanie polskiego życia narodowego na terenie Podbeskidzia, a co za tym idzie był bardzo krytyczny w stosunku do Niemców i Żydów.

Trzeba o tym stale pamiętać zapoznając się nie tyle z samymi faktami, ale z komentarzami do przedstawianych wydarzeń. Jednak powyższy tygodnik, jest prawdziwą kopalnią informacji o tym, co działo się na naszych terenach sto lat temu. Niewybredny zaś czasami język i ostre komentarze pozwalają nam zobaczyć cząstkę historii widzianą przez pryzmat chrześcijańskich socjalistów oraz poczuć gwałtowność starć narodowych jakie w tym okresie miały miejsce.

Jacek Kachel


Zdjęcia

Wybory do rady gminnej w Hałcnowie to najważniejszy artykuł z życia regionu, jaki znalazł się w 13 numerze Wieńca i Pszczółki, który ukazał się 27 marca 1910 roku. Redakcja tak charakteryzuje tą miejscowość:
(...) Zamieszkują Ją w przeważnej części potomkowie sprowadzonych niegdyś kolonistów niemców. Polacy stanowią znikomą mniejszość. Hałcnów tworzy parafią dla siebie, ma piękny murowany kościół, wielka szkołę gminną ale niemiecką; Ponieważ niemcy są tutaj czynnikiem rządzącym, więc nie dziw, że Polaków krzywdzą na każdym kroku. Polacy mimo że liczą do 700 dusz, byli pozbawieni przez długie lata polskiej szkoły i dopiero Towarzystwo Szkoły Ludowej otworzyło dla hałcnowskich Polaków szkołę ludową z wykładowym językiem polskim. Niemcy ani gmina ni jednym centem nie przyczyniają się do utrzymania szkoły polskiej, ale Polacy muszą płacić na utrzymanie szkoły gminnej, chociaż tam dzieci swoich nie posyłają.! (...)

Jak wynika z relacji osobą przewodzącą Niemcom Hałcnowskim był pan Zając, przewodniczący związku chrześcijańskich robotników tkackich i Franciszek Olma. Polacy szybko policzyli siły i stwierdzili, że nie są wstanie odegrać większej roli przy tych wyborach. Z tego powodu wysłali do przedstawicieli niemieckiej bratniej organizacji społeczno-chrześcijańskiej delegacje, z propozycją, aby wystawić wspólną listę, z której dwóch Polaków miałobym szanse wejść do zarządu.
(...) Posłaliśmy więc Józefa Matusiaka, zastępcę posła Ludwika Dobij, do Franciszka Olmy, jako największego komendanta chrzęść, niemców, ażeby naszą proźbę raczył uwzględnić; jednakowoż Fr. Olma, ten król niemców nie dość, że Matusiakowi dał odpowiedź odmowną, ale jeszcze po odejściu jego miał się śmiać w swojem otoczeniu z nas Polaków mówiąc: „Cóż by te polskie świnie jeszcze nie chciały? Urzędowania się im jeszcze zachciewa?”. [1]

W części ogólnej pojawia się kolejna informacja o Zlocie Sokołów, na obchód grunwaldzki do Krakowa. Jedną z takich najmilszych pamiątek dla każdego serca polskiego to rocznica zwycięstwa grunwaldzkiego. — Nie dziw więc, że cała Polska sposobi się do godnego obchodu tej drogiej pamiątki.
Towarzystwa gimnastyczne „Sokolstwa polskiego" zwołały na tę rocznicę ogólny zlot wszystkich gniazd sokolich do Krakowa, stolicy Władysława Jagiełły i królowej Jadwigi. Stanie na boisku kilkanaście tysięcy dziarskiej młodzieży polskiej, wyznającej zasadę „tylko w zdrowem ciele zdrowy duch", młodzieży wierzącej w przyszłość Polski niepodległej, Polski wolnej, tej Polski, która z obecnymi wrogami twymi się jeszcze skutecznie rozprawi(...) dźwignijmy sztandar grunwaldzki dziarską ręką śmiało w górę, a „orzeł biały” wzniesie swój lot nad naszą rozdartą ojczyznę i zjednoczy swoje dzieci i poprowadzi nas na bój, na krwawy bój o nasz byt narodowy o nasze prawa. [2]

Redakcja ogłasza, że Koło Towarzystwa Szkoły Ludowej w Bielsku urządza w niedzielę 3-go kwietnia w Domu polskim „święcone”. Dary wielkanocne poświęci ks. poseł Stanisław Stojałowski, a p. profesor Podgórski wypowie uroczystą przemowę. Natomiast Czytelnia polska w Białej urządza w niedzielę 3. kwietnia na sali tejże Czytelni „wieczorek mickiewiczowski” z bardzo urozmaiconym i doborowym programem. W tę samą niedziele, Mikuszowicka „Bratnia pomoc" zorganizowała „święcone” dla swoich członków i zaproszonych gości. Również Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół" w Bielsku urządza w niedzielę 10. kwietnia w Domu Polskim „święcone", po którym nastąpi zabawa z tańcami. [3]

Natomiast Towarzystwo katolickich rękodzielników w Białej urządza w niedzielę 10-go kwietnia na sali hotelu pod „czarnym orłem" w Białej przedstawienie amatorskie. Odegrany zostanie spektakl historyczny pt.„Kiliński". Sztuka składająca się z 7 aktów.
Na wszystkie te uroczystości wielkanocne polskich towarzystw z Bielska-Białej zachęcamy wszystkich rodaków. Nikogo nie powinno brakować czy on rzemieślnik, robotnik lub inteligent. Bliższych danych o każdej uroczystości dowiedzieć się można z afiszów i zaproszeń. [4]
Nie pisać po polsku!!!
W tym samym numerze pojawia się ciekawa informacja, obrazująca stosunki narodowo-polityczne na tym terenie. Oto »Liga przemysłowa dla Galicji zwróciła się do bialskiego fabrykanta sukna, p. Lukasa, by zechciał podać swoją ofertę na dostawę sukna. Liga wyraziła życzenia, aby Lukas korespondował z nią w języku polskim.
Na co p. Lukas odpisał, tak jak na hakatystę przystało, że w jego kancelaryi koresponduje się w języku niemieckim, francuskim, angielskim, włoskim, rosyjskim, ale polskiej korespondencyi nie myśli zaprowadzać, ponieważ Biała jest miastem niemieckiem. Trzeba przypomnieć, że Lukas był również posłem w sejmie lwowskim i wicemarszałkiem w dawnej radzie powiatowej.
Redakcja komentując to wydarzenie jednocześnie wzywa:
Domagajcie się więc wszędzie tylko towarów w kraju wyrabianych; na opakowaniu musi być wypisane gdzie ta fabryka leży. Nie wpuście do swych domów obcych pruskich towarów. Czy wiecie, że naszych włościan Niemcy nazywają niedźwiedziami z Galicyi i wy włościanie za taką zniewagę i wyszydzenie, kupujecie ich towary! Żądajcie wszędzie tylko wyrobów krajowych! [5]


Redakcja opisuje też zebranie ex posłów Kubika i Kramarczyka reprezentujących konkurencje polityczną dla środowiska ks. Stojałowskiego. Łatwo się domyślić, że było ono zdaniem redakcji: nudne nieciekawe i bałamutne. [6]

W podobnym duchu gazeta opisuje przebieg wyborów w Hałcnowie, które odbyły się 14 marca. Polacy, którzy ze względu na swoją liczbę byli bez szans, próbowali chociaż zaistnieć. Jednak komisja działająca pod przewodnictwem Franciszka Olmy dbała, aby wynik polski nie przekroczył minimalnego progu.
Mieliśmy także kilka pełnomocnictw od wdów, którym ustawa pozwala głosować przez zastępców; te pełnomocnictwa nam po największej części unieważniali. Skarżyli się Polacy. Wszystkie zaś pełnomocnictwa „Nordmarkowców” były dobre, bo je sami kontrolowali i przyjmowali jak chcieli. W lokalu wyborczym naganiacze ich obrzucali wyborców polskich obelżywymi wyrazami, rycząc jak nieboskie istoty. [7]


Opracowanie: Jacek Kachel

Odcinek można również zobaczyć na stronach BTI lub ściągnąć na TV Bielsko

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
[1] "Wieniec i Pszczółka” nr 13 z 27 marca 1910, str. 201
[2] „Wieniec i Pszczółka” nr 13 z 27 marca 1910, str. 201.
[3] „Wieniec i Pszczółka” nr 13 z 27 marca 1910, str. 202.
[4] „Wieniec i Pszczółka” nr 13 z 27 marca 1910, str. 202.
[5] „Wieniec i Pszczółka” nr 13 z 27 marca 1910, str. 203.
[6] „Wieniec i Pszczółka” nr 13 z 27 marca 1910, str. 218.
[7] „Wieniec i Pszczółka” nr 13 z 27 marca 1910, str. 219.
bladzmiana

Dodaj swój komentarz :

Temat:
Autor:
e-mail:
Wiadomość:
Wybierz temat
0
0


Powiadom mnie o nowościach:
Statystyka
Ilość artykułów:207
Wieniec i Pszczółka nr 13 bielsko, Bielsko-Biała, Beskidy, zabytki, witamy, muzea, historia bielsko, willkommen, zabytkowe cmentarze, tego już nie ma, zasłużeni mieszkańcy, zabytki bielsko, książki i albumy o mieście, ciekawostki z miasta, warto zobaczyć bielsko, ważne daty, rynki i place, angielski bielsko, szkoły językowe bielsko
Czas generowania strony: 0.073 s